ole.flog.pl
Fotoblog
18.02.2012, 0:37:11
Aparat: RICOH - EXIF↓
Model: Caplio R7
Przysłona: f/3.3
Ogniskowa: 4.6mm
Naświetlanie: 1/32s
ISO: 64
Tak o, żeby sobie popisać.
Przespałam pół środy i czwartek. Środę ze zmęczenia materiału... Już sama zaczęłam się podejrzewać o głęboką depresję, gdy w czwartek głupoty z głowy wybiła mi migrena. Dawno nie zwijałam się z takiego bólu... Kurka, a pomyśleć, że miałam takie "wielkie" plany, miałam się rozerwać, odmóżdżyć, poznać nowych ludzi, iść na imprezę...na bilard...na kręgle...1000 pomysłów było...:( A skończyło się tak, że ledwo odpisywałam ludziom na smsy, że nie idę. Super, nikt nie poszedł...;/ To się nazywa mieć wpływ na ludzi...
Nom, kumpel mi dziś powiedział, że "bym pasowała na kierowniczkę".
Ja? Na kierowniczkę? Jak ja kompletnie planować nie potrafię.
Ani ja jego nie przekonałam, ani on mnie, ale on mnie zaintrygował postrzeganiem mojej osoby haha;o)
Jakieś 2 godziny później twierdził już, że jednak powinnam robić karierę w telewizji...o! najlepiej jako prezenterka pogody, bo one zawsze są atrakcyjne, czy coś w tym stylu ;o
Kocham jego pomysły na mnie;p
6 semestr wio.
Noo, niektórzy utknęli na tym 6. Spotkałam kolesia rok "wyżej", cześć, cześć, co tu robisz, co ja tu robię?...
Gnije na 6 semestrze, bo u jakiejś staruchy już (dziś) 5 raz nie zdał jakiegoś egzaminu i nie może podejść do licencjatu. Chłopaki nie płaczą? Miałam bezwarunkowy odruch przytulenia. Ale że to na facetów nie działa mobilizująco;), więc się opanowałam, szybko pogłaskałam po głowce i kazałam natychmiast wypierdalać do dziekanatu, żeby przedłużyć sesję.
Zjadłam 6 świństw z maka. Wypiłam colę, potem cappuccino, które przez przypadek im chyba wyszło, potem znów colę. Herbata z rumem jest fuu.
Trochę mniej niż dziewczyna, która mało mnie nie pobiła na uczelni za to, że gdy mnie staranowała i podeptała, powiedziałam "sorry", a ona wolała polski odpowiednik tego słowa. A teraz, gdy mnie zobaczy "po godzinach", np. dziś w tym barze...klei się...cześć, hejeczka, srotam totam. Fakju!!!!!!!!!! Liczyła, że wbije do mojego stolika? To był raczej 'materac z tacą';) i 'worki do siedzenia' ;) Rzuciłam to cześć od niechcenia (bo nie umiem być wredną suką), i w tym momencie podziękowałam jej za uwagę - żeby z własnej woli ciut dłużej, niż to konieczne, patrzeć na jej mordę, przekraczałoby moją anielską cierpliwość.:))
O, właśnie, pani dr H.: "Za cnotę dałabym pani piątkę...gdybym była proboszczem, oczywiście". Hahaha, w końcu ktoś mnie docenił;)
Komentarze
+ dodaj
Dodaj komentarz
Poleć to zdjęcie znajomym

Podaj swój adres e-mail
Podaj adresy e-mail znajomych
Napisz wiadomość
Przepisz kod z obrazka:



maciek527
3 miesiące temu
Łaaadnie:))Suuper:D+
maciek527: Łaaadnie:))Suuper:D+